Rozmowa dzieci z nauczcielami

Nauczyciele, z którymi rozmawiałam, mówili mi, że gdyby rodzice wiedzieli, co dzieci opowiadają im o tym, co zobaczyły w telewizji, włosy zjeżyłyby się im na głowach. To samo dotyczy pozostałych elektronicznych mediów. Rodzice, najczęściej sami niebędący fanami konsol i z tego powodu znajdujący się po przeciwnej stronie „cyfrowego podziału” niż ich pociechy, wielokrotnie nie mają pojęcia o zawartości gier komputerowych. Uznają, że w tej materii ekspertami są dzieci i zawierzają ich osądowi, dlatego też, jak już wspomniałam w poprzednim rozdziale, dziesięciolatki, a nawet młodsze dzieci, często zyskują dostęp do materiałów nacechowanych wyjątkową brutalnością. W Internecie zabezpieczenia filtrujące i blokujące są bardzo zawodne, zresztą większość rodziców nie bardzo wie, jak się nimi posłużyć. Z niedawnej ankiety okazało się, że nawet wśród rodziców regularnie korzystających z Internetu zaledwie 15% wie, jak zainstalować program filtrujący. Ponadto przez muzykę pop, do której mają dostęp dzięki MTV i iPodom, dzieci codziennie bombardowane są agresją, bezpośrednimi odwołaniami do seksu i wulgarnym językiem. Rodzice najczęściej są tego nieświadomi, gdyż nie jest to muzyka, której słuchaliby sami. W mniej odpowiedzialnych mediach mamy obecnie do czynienia z eksplozją bezmyślnej przemocy, zachowań antyspołecznych i brudnego seksu, a dzieci oglądają i słuchają tego wszystkiego przy zamkniętych drzwiach.

Witaj nazywam się Tomasz Kowalski i jestem autorem tego serwisu. Od zawsze stawiam na edukację. Bloga prowadzę w formie pasji i próby podzielenia się z Wami moją wiedzą. Zapraszam do czytania!